Transport Międzynarodowy - praca tymczasowa - Give It Up To Me
crm - kalkulator kredytu hipotecznego - garaże

Czarna rzodkiew (Raphanus satiyus var. niger).

Wprawdzie to bardziej jarzyna niż ziele, ale nie można jej pominąć, jeśli już mowa o środkach na porost włosów. Surowcem jest tu korzeń czarnej rzodkwi. Trzeba z niego zdjąć czarną skórkę, a biały miąższ zetrzeć na tarce i wycisnąć sok (można posłużyć się sokowirówką). Otrzymany sok wciera się w skórę głowy (1-2 łyżki soku wystarczą). Stosowanie soku czarnej rzodkwi do pielęgnacji włosów było niejako „tajemnicą rodu Lelewelów". Wszyscy członkowie tego rodu mieli bardzo bujne czupryny. A przeprowadza się taką kurację zwykle późną jesienią i zimą, wmaso-wując lekko w skórę głowy sok czarnej rzodkwi. Po takim zabiegu odczekać trzeba godzinę i umyć głowę. To prawda, że ani rzodkiew, ani jej sok nie pachną miło, ale najważniejsze, że wielu osobom taka kuracja bardzo pomaga.

Sok czarnej rzodkwi bogaty jest w sole mineralne, siarkę, witaminę C i cukry. Ma właściwości bakteriobójcze i regenerujące, a choć tajemnicą jest okryty skład środka na porost włosów słynnego Węgra Andreasa Banfi („eliksir Banfiego"), to jednak wiadomo, że jednym z głównych składników jest w nim właśnie sok z rzodkwi.

Przypomnijmy, że na skutki kuracji eliksirem Banfiego trzeba czekać od sześciu miesięcy do trzech lat. Musimy sobie jednak zdawać sprawę z tego, że ani ten eliksir, ani żaden inny środek nie poskutkuje, jeśli cebulki włosowe zanikły... czyli jeśli jest już za późno na kurację. Jeśli jednak cebulki jeszcze żyją, pomóc im potrafi także sam sok z czarnej rzodkwi, o ile naturalnie powodem łysienia czy okresowego wypadania włosów nie jest choroba, którą rozpoznać i leczyć powinien lekarz specjalista.

 

Apartamenty nad morzem - katalog firm budowlanych - wzór faktury