Jeszcze szersze zastosowanie miała lawenda w dawnej kosmetyce. Służyła przede wszystkim do pielęgnacji skóry, a sprawa to nie była błaha w czasach, gdy piękna cera była głównym atutem urody. Słynnym w całej Europie, stosowanym przez setki lat środkiem do pielęgnacji urody była-larendogra. Zmywano nią twarz i szyję, aby zachować piękną, młodą cerę. Nacierano całe ciało - aby wyleczyć się z różnych dolegliwości a podstawowymi składnikami tego specyfiku były zioła: lawenda i rozmaryn.
Larendogra - to spolszczone Ueau de la reine d'Hongrie- czyli Woda królowej Węgier.
Swego czasu larendogra cieszyła się wprost nieprawdopodobną sławą. „Wynalazczynią" i żywą reklamą tego specyfiku była królowa Węgier, Elżbieta Piastówna (1305-1380), siostra Kazimierza Wielkiego, która mając 72 lata wyleczyła się ponoć larendogra z gośćca i reumatyzmu. A będąc w imieniu syna regentką w Polsce, budziła zdumienie i niemal zgorszenie wśród dworek, jako że codziennie zmywała larendogra nie tylko twarz lecz i całe ciało - ponoć młodniejąc z dnia na dzień. Skoro już plotkujemy o koronowanych głowach, to nie od rzeczy będzie przypomnieć, że Anna Wazówna (1562-1625) również używała larendogry i w ogóle interesowała się botaniką i zielarstwem. A Ludwik XIV (1638-1715) wyleczył sobie ramię i rękę z reumatyzmu cudowną wodą królowej węgierskiej. „
Madame de Sevigne-a właściwie markiza Maria de Sevigne (1626-1696)-autorka słynnych Listów, adresowanych do córki, pisała w jednym z, nich o lareridogrzę: „To jest szaleństwo jak tytoń. Ale uważam, że jest doskonałym lekiem przeciw smutkom, pociesza w zmartwieniach i kłopotach..." Bo larendogra nie tylko się obmywano, służyła również do... wewnętrznego użytku.
Ale-może warto i dziś wypróbować specyfik, zachwalany przez tyle pokoleń pięknych dam-od XIV aż po wiek XIX? Na wszelki wypadek - oto przepis.
Larendogra: 50 g suszonego kwiatu lawendy i 100 g suszonych listków rozmarynu zalać spirytusem tak, by przykrył zioła. Trzymać w ciemnym miejscu przez 2 tygodnie. Odcedzić, rozcieńczyć pól na pół przegotowaną, chłodną wodą, rozlać do buteleczek z ciemnego szkła, zakorkować. Przechowując - chronić przed światłem. Zamiast suszonego - można użyć świeżego surowca, zawsze w proporcji: na jedną część kwiatu lawendy - dwie części listków rozmarynu. Nieraz dodawano też jedną część ziela mięty.
prawnik Poznań - bielizna - faktura